Czy media społecznościowe napędzają tokofobię?

Media społecznościowe mogą napędzać wzrost tokofobii – skrajnego lęku przed ciążą i porodem – mówi czołowa położna. Catriona Jones, wykładowca położnictwa na University of Hull, uważa, że coraz większa ilość kobiet rozwija fobię, ponieważ dużo nowych matek dzieli się online opowieściami o horrorze rodzenia.
Nowi rodzice często dzielą się swoimi doświadczeniami na forach internetowych oraz w prywatnych grupach na portalach społecznościowych takich jak Facebook. „Jak zapytasz Google o poród, zaleje cię tsunami opowieści porodowych horrorów”, powiedziała w środę Catriona na Brytyjskim Festiwalu Nauki. „Jeśli wejdziesz na jakieś forum dla młodych mam, gdzie kobiety opowiadają swoje historie o porodzie, przeczytasz: ” O, to było straszne „,” To była rzeźnia „,” to i to się stało „. Myślę, że czytanie tego może być dość przerażające dla wielu kobiet w ciąży.
„Zrozumiałe jest, że znaczna część komunikatów NHS na temat pracy skupia się na pozytywach, ale wadą tego jest to, że matki, które mają traumatyczne doświadczenia, z perspektywy czasu czują, że otrzymały bardzo częściowy rachunek: jedną z najczęstszych skarg, które widzimy na ten temat brzmi: „Dlaczego, do licha, nikt nie powiedział mi prawdy o tym, jak złe może być?”
Wcześniejsze badania oszacowały, że 14% kobiet na całym świecie doświadcza tokofobii – jedną z nich jest Samantha, 26 lat.
„Boję się mieć “obcego” w moim brzuchu” – mówi Samanta. „Cały czas myślę o tym. Patrzenie na kobiety w ciąży przeraża mnie, a nawet samo mówienie o ciąży lub porodzie może sprawić, że będę się trząść, pocić i mieć atak paniki”.
Tokofobia różni się od bycia nerwowym przez ciążą lub poród, co dla wielu kobiet jest normalne.
Kobiety z ciężką tokofobią mogą bardzo dużo zrobić, aby uniknąć ciąży. Rena Gough, trener hipnoporodu, która prowadzi sesje dla kobiet z tokofobią, mówi: „Niektóre kobiety mają nawet aborcję, ponieważ tak bardzo boją się przejść przez ciążę, lub po prostu unikają ciąży za wszelką cenę.”
Samantha, która chodzi na cotygodniową terapię, ale mówi, że przyjaciele i rodzina nie są zbyt pomocni, mówiąc jej: „to nie jest nic wielkiego” i „przesadzasz”.
Sophie King, położna mówi, że widzi coraz więcej kobiet przychodzących z tym problemem, niż kiedyś , prawdopodobnie dlatego, że tokophobia jest związana z zaburzeniami lękowymi, których również widzimy więcej. Najnowsze dane Fundacji Zdrowia Psychicznego (od 2013 r.) donoszą, że w Wielkiej Brytanii było 8,2 milionów przypadków nerwicy lękowej u kobiet w wieku 16-24 lat prawie trzy razy częściej niż u mężczyzn.
33-letnia Laura z Dunblane uczestniczyła w sesjach Reny, by poradzić sobie ze strachem przed porodem, zanim urodziła syna. „Obawiałam się porodu od zawsze. Myślę, że zaczęło się od oglądania wstrząsających scen z porodów w telewizji i filmach i słuchania opowiadań o złych porodach”, mówi Laura. Od przyjaciółki, której poród „trwał sześć dni”, do kuzynki, która powiedziała, że czuła się „podzielona na dwie części”, Laura mówi, że idea, że poród jest zbyt ciężki, żeby go przeżyła, była zawsze zakorzeniona w jej głowie.
Istnieją dwa rodzaje tokofobii: pierwotny, który występuje u kobiet, które nigdy wcześniej nie były w ciąży, i drugorzędny, co dotyka kobiety, które prawdopodobnie miały traumatyczne porody i obawiają się powtórzenia tego samego.
„Z mojego doświadczenia wynika, że ​​wiele kobiet z pierwotną tokofobią mogło być w przeszłości wykorzystywanych seksualnie, miało problemy ginekologiczne lub może mieć zaburzenia depresyjne lub lękowe” – mówi.
Samantha uważa, że ​​jej lęk wynika z wykorzystywania seksualnego, którego doświadczyła jako dziecko. „Nadużycie sprawiło, że moje ciało poczuło się jakby odłączone od mojego mózgu” – mówi mi Samanta. „Bardzo trudno mi zaufać komukolwiek lub cokolwiek, więc nie ufam swojemu ciału podczas tego wielkiego wydarzenia.”
Alexia Leachman, która cierpiała na tokofobię, a teraz uczy przezwyciężenia tego strachu ciężarne, mówi, że istnieje „negatywna narracja” wokół narodzin, kreowana w obrazach porodu przez programy telewizyjne, filmy i magazyny o „prawdziwym życiu”, które przyczyniają się do odczuwania przez kobiety uczuć przerażenia.
„Rzadko zdarza się znaleźć pozytywną historię porodu”, mówi. „Chciałabym zachęcić media, by przekazywały bardziej pozytywne treści.”
W przypadku Laury autohipnoza, relaksacja, wizualizacja i techniki oddechowe pomogły jej powstrzymać lęk przed nadchodzącym porodu.
„Byłabym w całkowitym trybie ataku paniki do czasu porodu, nie mając pojęcia, jak przez to przejść, gdybym nie praktykowała relaksu hipnotycznego” – mówi. Pomimo komplikacji podczas porodu, powiedziała, że ​​udało jej się naprawdę dobrze. Jej dziecko, Fraser, ma teraz 16 miesięcy.
Becky, 26 lat, z Manchesteru, mówi: „Trzeba mieć więcej grup wsparcia dla kobiet z tokofobią. Byłem przerażony, gdy moje wody odeszły. Powiedziałem sobie jednak, że każdy skurcz jest krokiem w dół ogromnej góry, zbliżającym mnie do mojego dziecka, ból był silny, ale było to wykonalne, a poród był o wiele lepszy, niż się spodziewałam. Gdybym mógła opowiedzieć innym kobietom z tokofobią moją historię, może im to pomóc z ich lękiem.”
Dodaje: „Pozwoliłam, aby mój strach stanął na drodze do szczęścia i miłości, jaką daje ci rodzina. Na szczęście udało mi się pozbyć tego strasznego lęku i spełnić marzenia o spełnieniu się rodziny. „

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *